Blog Malarstwo Renesans Style i epoki Techniki

Co na renesansowym obrazie robi jaszczurka? Lorenzo Lotto i symbolika w weneckim malarstwie XVI-wieku

W dusznych, przesyconych zapachem farby i ołowiu paryskich drukarniach XVIII wieku, miarowy łoskot pras nadawał kształt nowej epoce. Kończono właśnie korekty pierwszego tomu Encyklopedii i rozpoczynano druk Historii naturalnej – monumentalnego przedsięwzięcia, którego ukończenie zajmie niemal pół wieku i rozciągnie się na czterdzieści cztery tomy.

Oświeceniowa potrzeba ścisłego, naukowego skatalogowania świata natury dała nam precyzję i porządek. Triumf oświeceniowej racjonalności – uosabiany przez monumentalne próby skatalogowania przyrody – przyniósł ludzkości niespotykaną wcześniej naukową jasność i precyzję. 

Dążenie do naukowej przejrzystości miało jednak swoją cenę. W cień odsunęła się fascynacja tym, co nieprzewidywalne, a urokliwy chaos dawnych gabinetów osobliwości (Wunderkammer) skapitulował przed surową systematyką nowoczesnego muzeum [1]. Dawny język symboli oczywiście nie wyparował – choć odczytywanie go zawsze było domeną erudytów, dziś stał się szyfrem, obok którego przechodzimy obojętnie. Dla współczesnego widza to często zaledwie estetyczna martwa natura tam, gdzie dawniej ukryta jaszczurka, konkretny owoc czy kwiat niosły symboliczną opowieść. Warto jednak zadać sobie trud odszukania tego zagubionego klucza. Dekodowanie dawnych znaczeń i samodzielne rozwikłanie wizualnych zagadek to fascynująca podróż. 

***

Lorenzo Lotto, Portret młodego mężczyzny w pracowni (Portrait of a Young Man in his Study), ok. 1527, olej na płótnie, 98 × 111 cm, Gallerie dell’Accademia.
Lorenzo Lotto, Portret młodego mężczyzny w pracowni (Portrait of a Young Man in his Study), ok. 1527, olej na płótnie, 98 × 111 cm, Gallerie dell’Accademia.

Około 1527 roku Lorenzo Lotto maluje Portret młodego mężczyzny w pracowni. Wenecja była w tym czasie zamożnym i gwarnym miastem kupców oraz żeglarzy. Wzdłuż kanałów wznosiły się siedziby kupieckich rodów, a w okolicach Placu św. Marka spotykali się dyplomaci, bankierzy i urzędnicy republiki. Bogactwo miasta przekładało się na mecenat artystyczny: warsztaty malarskie i drukarnie działały tu na skalę niemal przemysłową, obsługując rosnący rynek luksusu i wiedzy.

Wyjazd Marco Polo z Wenecji. Z "Podróży Marco Polo" (Travels of Marco Polo), ok. 1400 r., iluminacja na pergaminie, 16 × 19 cm, Biblioteka Bodlejańska, Oksford.
Wyjazd Marco Polo z Wenecji. Z „Podróży Marco Polo” (Travels of Marco Polo), ok. 1400 r., iluminacja na pergaminie, 16 × 19 cm, Biblioteka Bodlejańska, Oksford.

Gdy mówi się o weneckim renesansie, zazwyczaj koncentruje się na jego najwybitniejszych mistrzach: Giorgione, Tycjanie, Tintoretto czy Paolo Veronese. Mniej znanym, a równie ciekawym artystą tego okresu był Lorenzo Lotto. Tym, co co wyróżnia jego malarstwo, jest coś co współcześnie określilibyśmy jako psychologiczną przenikliwość.

Weneccy mistrzowie tego okresu kreowali zazwyczaj wizerunki monumentalne – wizualne manifesty potęgi i statusu swoich modeli. W portretach zamawianych u Paola Veronesego czy Tycjana uderza przepych strojów, wyniosła postawa oraz atrybuty potęgujące wrażenie niekwestionowanego autorytetu. Takie reprezentacyjne portrety epoki odpowiadały potrzebom zamożnych patrycjuszy, którzy traktowali sztukę jako narzędzie utrwalania własnego prestiżu.

Na tym tle Lotto jawi się jako jeden z subtelniejszych portrecistów XVI-wiecznej Wenecji. Jego płótna ukazują przede wszystkim osobę, a nie jej pozycję. 

W naszym obrazie, Lotto buduje scenę pełną napięcia: książka, list, rozrzucone płatki róż, miękkość jedwabiu i nagły błysk życia w postaci jaszczurki – tworzy portret intelektualny, ale też głęboko introspektywny. Klasyczne interpretacje odczytują przedstawioną scenę jako moralizującą opowieść o przejściu od młodzieńczej namiętności do dojrzałej odpowiedzialności. Przedmioty rozmieszczone na stole – takie jak płatki róż, pierścionek i listy – interpretowane są jako ślady zakończonej relacji miłosnej, wskazujące na utratę uczuć lub zerwanie zaręczyn. Z kolei księga rachunkowa, klucze oraz skrzynia na pieniądze symbolizują powrót młodzieńca do obowiązków zawodowych i rodzinnych, związanych najpewniej z działalnością handlową. Lutnia, róg myśliwski oraz fragment okna otwierający się na świat zewnętrzny przywołują beztroski etap życia młodzieńca, który musi zostać porzucony na rzecz nowych obowiązków zawodowych.

Co w takim razie robi tu jaszczurka?

W ikonografii i tradycji heraldycznej jaszczurka posiadała podwójne, nierzadko przeciwstawne znaczenie, stanowiąc przede wszystkim uniwersalny symbol głębokiej przemiany – zarówno duchowej, jak i egzystencjalnej.

W aspekcie pozytywnym odczytywano ją jako znak zmartwychwstania oraz duszy poszukującej światła. W sztuce średniowiecznej i pismach ojców Kościoła uosabiała wiarę oraz człowieka wzdychającego za Chrystusem. Taka interpretacja wywodziła się wprost ze średniowiecznych bestiariuszy, według których starzejąca się, tracąca wzrok jaszczurka miała wędrować wzdłuż skierowanej na wschód szczeliny w murze, by po wyjściu na światło słoneczne odzyskać widzenie. Ta chrześcijańska metafora człowieka szukającego Jezusa, który „otwiera oczy jego serca”, tłumaczy częstą obecność tego gada na świecznikach, lampach i ornamentach. Scena „wychodzenia z ciemności” idealnie korespondowała z ideą duchowego przebudzenia, a naturalna zdolność jaszczurki do zrzucania skóry dodatkowo potęgowała jej skojarzenia z odrodzeniem po śmierci.

W zależności od kontekstu jaszczurka mogła jednak nabierać znaczenia negatywnego, stając się symbolem zła. Wynikało to z tradycji biblijnej – w Trzeciej Księdze Mojżeszowej (Księdze Kapłańskiej) została bowiem wymieniona wśród zwierząt nieczystych. W tym mrocznym charakterze uwieczniano ją zwłaszcza w kulturze północnego baroku. W naturalistycznych martwych naturach czy na obrazach przedstawiających sceny z poszycia leśnego, wizerunek tego gada niósł za sobą ukryte przesłanie o odwiecznej walce dobra ze złem.

Dopełnieniem tej złożonej symboliki był również kontekst świecki, w którym jaszczurka pojawiała się niekiedy jako atrybut Logiki w alegorycznych przedstawieniach siedmiu sztuk wyzwolonych.

Jak odczytywać jej obecność na naszym płótnie? Jest niewątpliwie symbolem przemiany. Można odczytywać ją jako znak duchowej lub egzystencjalnej transformacji młodzieńca. W Portrecie wskazuje na przemianę, przejście i wewnętrzne odrodzenie, ale także kruchość ludzkiego życia i stan zawieszenia między dawnym a nowym etapem egzystencji. Jej obecność wzmacnia sens całej sceny jako portretu psychologicznego: obok melancholii, zadumy i napięcia sugeruje, że młodzieniec znajduje się w chwili głębokiej zmiany, w której dawne bezpieczeństwo ustępuje miejsca niepewności, a zarazem nadziei na odnowę.Jest elementem obrazu, który zaprasza do refleksji. Wraz z nami wpatruje się w młodzieńca, który ucieka od niej wzrokiem. Wciąż waha się, zawieszony między bezpieczną przeszłością a transformacją, która wymaga od niego odwagi.

Mistrzowsko zatrzymany w czasie ułamek sekundy przed podjęciem decyzji czyni ten portret tak fascynującym. W każdej głębokiej transformacji najtrudniejszy jest pierwszy krok w nieznane. I to właśnie w cichym wahaniu młodzieńca odnajdujemy nasze własne lęki i niewypowiedziane obawy.

Może właśnie dlatego tak trudno oderwać od niego wzrok.

 

 

Źródła:

[1] L. Impelluso, Natura i jej symbole. Rośliny i zwierzęta, tłum. H. Cieśla, Warszawa 2006.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *