Bezcenne dla polskiego dziedzictwa zabytki – średniowieczny rękopis hymnu „Gaude Mater Polonia”, złoty pierścień króla Zygmunta I Starego oraz przedwojenne miniatury kolejowe – wracają do Polski. Decyzja o zwrocie dóbr kultury zrabowanych w czasie II wojny światowej zbiega się z obchodami 35. rocznicy zawarcia polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie.
Odzyskanie rękopisu „Gaude Mater Polonia” to bezpośredni wynik pracy dr. Pawła Figurskiego, historyka z Instytutu Sztuki PAN. Pod koniec 2023 roku odnalazł on w zbiorach Biblioteki Państwowej w Berlinie sześć pergaminowych kart z drugiej połowy XIV wieku. Zabytek ten znajdował się pierwotnie w Płocku – w 1939 roku wojska okupacyjne zajęły tamtejsze seminarium na kwaterę dowództwa i zarządziły wywóz cennych rękopisów oraz inkunabułów. To namierzenie obiektu przez badacza w niemieckich archiwach dało podstawę do rozpoczęcia procedury zwrotu.

W przypadku złotego pierścienia Zygmunta I Starego kluczowa była weryfikacja proweniencji obiektu. Klejnot, ukryty w sierpniu 1939 roku przez rodzinę Czartoryskich w zamurowanej skrytce w Sieniawie (tzw. Szkatuła Królewska), został zrabowany przez Wehrmacht, a w 1963 roku trafił do Muzeum Biżuterii w niemieckim Pforzheim. Polscy eksperci najpierw zgromadzili dokumentację udowadniającą drogę, jaką przebył pierścień, a następnie w 2022 roku pojechali do Niemiec na szczegółowe oględziny. Ich ekspertyza jednoznacznie potwierdziła, że to polska strata wojenna, co po upływie czterech lat (w maju 2026 r.) doprowadziło do przegłosowania przez Radę Miasta Pforzheim uchwały o jego oddaniu.

Odzyskano również jedenaście miniaturowych eksponatów kolejowych należących przed 1939 rokiem do warszawskiego Muzeum Komunikacji (obecnie trafią do Stacji Muzeum). W 2024 roku pracownik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wpadł na ślad jedenastu poszukiwanych artefaktów, przeszukując niemiecką bazę lostart.de. Siedem z nich padło łupem okupanta już jesienią 1940 roku, a cztery kolejne zrabowano do końca wojny.
Sam proces powrotu dóbr kultury jest jedynie końcowym etapem. Realna praca odbywa się wcześniej i opiera na wielogodzinnych kwerendach w archiwach, żmudnym śledzeniu losów dzieł na rynkach sztuki i w zagranicznych muzeach, a na koniec – na bezspornym, popartym ekspertyzami udokumentowaniu praw własności.